poniedziałek, 11 lutego 2013

Trzeci ! 

Co za sytuacja!

Beztrosko wracałam ze szkoły do domu. Czułam chyba jedynie mróz. Moje policzki lekko szczypały i zrobiły się całe czerwone. Pożegnałam koleżanki i szybkim krokiem ruszyłam w swoją stronę. Myślałam praktycznie o wszystkim możliwym. Przede mną sylwetka kolegi z klasy. Jakby z zawahaniem stanął i czekał. I po co to wszystko ?. Idąc, przybliżałam się znacznie do miejsca w którym się znajdował. Chciałam uniknąć rozmowy i spotkania. Nie umknęło mojej uwadze, że opiera się szarmancko o słup. Zadziorny uśmiech. Być może bardziej wredny. Jak zawsze zresztą. To ten sam chłopak, który przyprawia mnie o złość w każdej możliwej sytuacji  w jakiej uczestniczy. Cóż za spotkanie. Również uśmiecham się sztucznie w jego stronę.
   - Chodź pogadamy. – usłyszałam jego głos. Podeszłam i wyraźnie dałam mu do zrozumienia, że nie mam ochoty rozmawiać. Jakby z oburzeniem rzuca w moją stronę „Po co tu przyszłaś ?” Jak mam to interpretować ?  Może miał mi za złe, że nie chciałam z nim rozmawiać ? Pewnie moja strata... cóż. Rzucam mu oschłe „cześć”. Nic więcej nie mówię.
Typowe zachowanie prawdziwego mężczyzny ? Nie sądzę.


Do następnego :)
Kaddi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz